 |
| Formula 1 Gran Premio Heineken D'italia 2019.09.08, zdjęcie: za formula1.com |
Czerwoną byczą krew zmieszano z krwią czarnego ogiera, który przegonić miał pędzące srebrne strzały. Choć energii nie brakowało, zapał był wielki strzała zawsze osiągnęła cel.
Za górami i morzem urodził wychowywał się źrebak, który miał marzenia. Los go nie oszczędzał, ale młody ogier miał talent i silny charakter. Pewnego dnia stanął przed bramą najsłynniejszej stadninii na świecie. Przyjęto go do rodziny. Odtąd miał się uczyć u boku utytułowanego kolegi.
Pokonać czerwone byki, powstrzymać pędzące srebrne strzały, a nade wszystko zwyciężać. Młody ogier niesiony marzeniami, pełen energii sam zaczął realizować plan stawiając za priorytet swój cel – zwycięstwa!
Na belgijskich wzniesieniach pędził co tchu, choć strzały były tuż tuż. Wtedy bardziej doświadczony partner uświadomił sobie, że nie ma już tylu sił, że jedynce co może zrobić to pomóc by nie dopadły go wyprzedzone strzały.
Gdy kopyta czarnych koni zastukały na włoskiej ziemi do wszystkich dotarło, że młody to już dojrzały samodzielny, silny ogier, którego ani jedna ani druga czarna strzała nie może powalić. Stał się bohaterem Tifosi, ich spełnionym marzeniem.