
O wymianie lidera wyścigu z Kimiego Raikkonena na Sebastiana Vettela głośno pierwszy wypowiedział się Lewis Hamilton. Obecna sytuacja w Mercedesie być może nie jest tak klarowna jak w zespole Ferrari, ale śmiem twierdzić, że Anglik jest w podobnej sytuacji co Niemiec we włoskiej ekipie. Fakt, że nie jest to do końca czysta sprawa.
Nie wątpię, że na takich torach jak w Monako strategia odgrywa wielką rolę, ale przewaga Fina nad kolegą była oczywista. Gdyby do zamiany miejscami doszło na torze nie byłoby sprawy. Stało się inaczej, a mina Kimiego podczas wręczenia laurów mówiła sama za siebie.
